.

.

środa, 4 stycznia 2012

Romantic evening of the January ....








- Czym jest miłość? – spytała.
- Wydaje mi się, że miłość to… Jakby ci to wytłumaczyć? – westchnąłem. – Miłość to takie spacerowanie z kimś na plaży w upalne, letnie popołudnie. Niebo jest błękitne, czyściutkie i niezagracone żadnym, nawet najmniejszym obłokiem, nie mówić już o deszczowych chmurach. Ogólnie rzecz biorąc, jest pięknie. Miłość jest piękna.
- A jak pada?
- Czekaj, nie przerywaj mi. – Spauzowałem na chwilę. – Miłość jest piękna – powtórzyłem. – Ale co będzie, kiedy przyjdzie ulewa? Inaczej, co będzie, jeśli nadejdą jakieś problemy, kłótnie, trudności, a może nawet kryzys? Wtedy, partner wyjmuje z plecaka parasolkę. Jeżeli jej nie ma, to partnerka zacznie szukać. Jeżeli oboje nie będą mieli parasolki, założą sobie bluzki na głowę. Jeżeli i to nie pomoże, schowają się pod drzewem. Jeżeli nie będzie drzewa, znajdą reklamówkę. Jeżeli jej nie znajdą, uciekną do jakiegoś baru. Jeżeli go nie będzie, to… i tak w kółko, i w kółko. A co się stanie, jeśli wszystko nagle skuje mróz i lipiec lub sierpień zamieni się w styczeń? Wtedy jeden partner znajdzie w plecaku dwie kurtki. Jeżeli ich nie znajdzie, zacznie szukać koca. Jeżeli nie udadzą mu się poszukiwania, oboje postarają się przestawić na zimową porę. Razem. Bo nie zawsze jest gorąco, nie zawsze wszystko jest piękne, czasami przychodzą te gorsze, mroczniejsze pory, jak zima.
Zrozumiała.
   

New Year's merriment with our Aunt Margaret
Tuesday, 3 January 2012







poniedziałek, 2 stycznia 2012

                         New Year's Eve December 31, 2011

                     Welcoming the New Year 2012 in Namyslów ..



                                            Violin Luke ...


                                      Anita and Agnes ...

                                           Luke
                                    Charles Christmas tree ...

                                The vineyard, cellar Charles ....

                                         Grrrrrrrr………..

                                 Charles, Champagne, caviar ...


                                        Charles and Panama ...

                                          Agnes and Luke ...