Według
mnie jedno i drugie sprawiło, że tak bardzo polubiliśmy ten skandynawski
koncern meblowy. Kto choć raz był, to z pewnością polubił przemierzanie tych
niezwykle ciekawie zaprojektowanych alejek z piękną aranżacją wnętrz. A może pokochaliście
dział z drobiazgami ? Pewnie większość siedziała by tam godzinami ;-) .
Przyznam się, że osobiście jako wrogowi wszelakiej konsumpcyjności w
sieciówkach na mnie również asortyment doskonale zaprojektowany do małych
wnętrz zrobił wrażenie , ale nie o towarze chciałem pisać i zmierzam do meritum
sprawy. Osoba samego Ingvara Kamprad założyciela firmy i historia godna jest
bowiem nie jednej ciekawej biografii. Patrząc na jego zadziwiająco wysoki
majątek, można by stwierdzić że poszczęściło się facetowi. Ale czy na pewno?
Czy
szczęściem można nazwać pracowanie od dziecka sprzedając zapałki? Czy
szczęściem można nazwać założenie firmy już w wieku 17 lat? Czy szczęściem jest
pokonywanie wszelkich przeciwności losu w dążeniu do obranego sobie celu? Sami
odpowiedzcie sobie na te pytania…
Moim
zdaniem to nie jest szczęście. To ciężka praca, upór, wiara w siebie i dbanie o
swój rozwój. To nie poddawanie się, gdy wszystko zaczyna się walić i nic nie
idzie po naszej myśli. Skąd, zakładając firmę w tak młodym wieku, mógł
wiedzieć, że obecnie będzie w trójce najbogatszych ludzi na świecie? Może po
prostu robił swoje nie nasłuchując odgłosu milionów monet w kieszeni…
Najwyraźniej
jego poczynania miały głębszy sens a sama idea „tworzenia lepszego życia na co
dzień dla wielu ludzi poprzez oferowanie szerokiego asortymentu dobrze
zaprojektowanych, funkcjonalnych artykułów wyposażenia domu w cenach tak
niskich by jak najwięcej ludzi mogło sobie na nie pozwolić” doskonale się
sprawdziła w dzisiejszych coraz trudniejszych czasach.
Kamprad
nie uważa swojej pracy jako źródła dochodów, dla niego jest to pasja,
zaangażowanie oraz satysfakcja.
Gdy
jako 5-cio latek próbował swoich sił w handlu nigdy nie zdzierał pieniędzy ze
swoich klientów. Było dla niego ważne by kupić tani towar, ale sprzedać go
również za niską cenę i mieć oczywiście jakiś zysk. Bardzo niszowe myślenie…
Pozwoliło mu jednak rozwinąć swą smykałkę do interesów i założył Ikea, która
najpierw nie miała nic wspólnego z branżą meblową (sprzedawał m.in. nasiona,
ołówki i długopisy oraz ozdoby choinkowe).
Ingvar
słynie z innowacyjnych pomysłów. Kto inny wpadłby na pomysł samodzielnego
dowożenia mebli przez klientów oraz ich składania? IKEA stała się w końcu tak
dużym zagrożeniem dla konkurencji, że rozpoczęto ogromny atak na jego firmę,
odbierając mu zleceniobiorców. Czy mimo to się poddał? Nie, szukał miejsca w
którym mógłby kontynuować produkcję swojego towaru i znalazł. Polskę, która jak
pisze pozwoliła mu przetrwać lata kryzysu.A
samą potęgę jaką jest IKEA zbudował na zamiłowaniu do swojej pracy a nie do
pieniędzy i doskonałych relacjach z pracownikami.
Z
pewnością dużą rolę odgrywa jak pisze w „Testamencie sprzedawcy mebli”, " że
sztuką nie jest skonstruowanie mebla przy wysokich nakładach, a wręcz
przeciwnie, za pomocą niewielkich środków stworzyć coś co będzie funkcjonalne i
bardzo dobrej jakości". Marnowanie zasobów nazywa chorobą ludzkości i właśnie
tego nie można mu zarzucić.
W samym "Testamencie..." Kamprad
przywołuje także przeróżne życiowe prawdy, którymi powinniśmy kierować
się w życiu codziennym, ponieważ to one są kluczem do sukcesu.
Dla
założyciela Ikea niezmiernie ważne jest, aby każda jednostka pracująca w jego
firmie czuła się jak część olbrzymiej rodziny. Tworząc taką atmosferę wpływa na
zaangażowanie i wydajność ludzi. Można, a nawet trzeba by rzec, że wielu
właścicieli firm powinno brać z niego przykład. No bo kto ma być wsparciem dla
pracownika, jak nie szef? Przykład idzie z góry, a Kamprad dobrze o tym
wiedział. Wracając do samej idei dowiedziałem się również jak ważne jest dla niego motywowanie swoich
pracowników, a także pozytywne nastawienie do życia. Nie postrzega problemów
jako czegoś czego nie da się rozwiązać, a jako sytuacje stwarzające sposobność
do rozwoju. Jako możliwości. Jest kolejnym przykładem człowieka sukcesu, dla
którego te kwestie są bardzo ważne.
„Żadne,
nawet najlepsze zasady nie zastąpią dobrego przykładu.”
Kamprad
nie bał się wyzwań i odpowiedzialności, a lęk przed pomyłką nazywa zagrożeniem
dla rozwoju. Zresztą jego słowa najlepiej o tym świadczą…
I
reasumując , chyba właśnie z całej idei, zasad, motywacji wzięła się ta wielka
popularność tej znanej szwedzkiej marki ….., i jeszcze dodatkowo magia Skandynawii
, osądźcie sami ……

