.

.

poniedziałek, 12 maja 2014

Dziś o psach ...



Większość ludzi nie wyobraża sobie życia bez swojego ukochanego czworonoga, który towarzyszy im każdego dnia. Nie bez powodu Euzebiusz Żegota stwierdził niegdyś: „ Tylko pies może być całe życie wierny”.
Jeśli więc pragniemy mieć oddanego przyjaciela i dobrego kompana, który będzie nas bezinteresownie kochał i doceniał tylko za to, że JESTEŚMY to po prostu… sprawmy sobie psa! A jeśli go już mamy, dbajmy o niego troskliwie, odwdzięczając się za jego poświęcenie, lojalność, przywiązanie, miłość i obecność przy nas… zawsze i wszędzie. Życie jest o wiele lepsze kiedy masz psa!
Przekonaj się o tym i Ty! Czy jest coś, czego nie wiemy o tych cudownych czworonożnych pupilach? Przeczytajcie, a dowiecie się!

Psy mają o wiele bardziej wrażliwy węch niż ludzie
Psy wyczuwają zapachy od tysiąca do dziesięciu tysięcy razy lepiej aniżeli my. Co warto podkreślić - jamniki i posokowce mają lepszy węch niż mopsy czy pekińczyki. Różnica w dużym stopniu zależy oczywiście od wielkości psiego nosa i mózgu.
Pies ma 40 razy potężniejszy niż my – ludzie, procesor do „obróbki” danych węchowych. Analiza zapachów odbywa się w rejonie mózgu o nazwie „opuszka węchowa”. U człowieka waży ok. 1,5 grama. U psa ok. 6 gramów! Powierzchnia śluzówki nosa u psa wynosi ok. 400 cm2, u człowieka to zaledwie 7 cm2. To tak, jakby porównać powierzchnię kapsla z formatem kartki A4. Psy mają od 100 do 300 milionów receptorów węchowych. Człowiek ma ich zaledwie ok. 5 milionów. Wnioski płynące z tych danych nasuwają się same.

Z psami pracuje się lepiej i wydajniej!
Niedawno przeprowadzone badania dowiodły, iż obecność psa w miejscu pracy pozytywnie wpływa na efektywność wykonywanych zadań. Choć to dopiero wstępne wnioski, to jednak mamy do czynienia z pierwszym ilościowo potwierdzonym wpływem obecności psów w miejscu pracy na obniżenie poziomu stresu, podwyższenie satysfakcji zawodowej, wsparcie i zaangażowanie człowieka w wykonywanie obowiązków zawodowych – podsumowuje profesor Randolph Barker z Virginia Commonwealth University School of Business.

Pies potrafi błyskawicznie otrząsnąć się z wody!
Dzięki własnej technice otrząsania, ssaki mogą pozbyć się 70% wilgoci z sierści w ciągu zaledwie 4 sekund! Działa to w sposób wyjątkowo precyzyjny, gdyż luźna skóra podczas pozbywania się wody z owłosienia zwierzęcia - wskutek otrząsania się, również się porusza, i dzięki temu ciecz zostaje katapultowana z siłą kilkukrotnie większą od przyciągania ziemskiego! Co ciekawe, psy wykonują od 4 do 6 ruchów na sekundę, myszy zaś ok. 18, bowiem im mniejsze zwierzę, tym szybciej musi się osuszyć.

Pies też ma uczucia
Według badań Amerykańskiego Towarzystwa Zapobiegania Okrucieństwa wobec Zwierząt, 66% psów po utracie opiekuna diametralnie zmienia swoje dotychczasowe zachowania. Zwierzęta wówczas stają się niezwykle spokojne i wyciszone. Rzadko też zdobywają się na szczekanie oraz rozpaczliwie szukają wsparcia u innych ludzi. Co trzeci pies mniej jada, a niektóre całkowicie tracą apetyt.
Doskonałym tego przykładem jest historia psa z Edynburga o imieniu Bobby, rasy Skye Terrier, którego właściciel John Gray zmarł w 1858 roku. Zwierzę przez 14 lat codziennie czuwało przy jego grobie. Wierny pies punktualnie w każde południe zachodził do kawiarni, w której o tej porze niegdyś pojawiał się jego opiekun. Dostawał pożywienie i powracał na cmentarz. Po pewnym czasie zarządca nekropolii postawił przy grobie jego pana budę, w której zwierzę mogło się skryć w zimne i deszczowe dni.
Kiedy Bobby odszedł, jego zwłoki spoczęły w cmentarnej bramie, a ludzie ujęci psią wiernością i oddaniem względem zmarłego właściciela, postanowili uczcić pamięć czworonoga. Baronowa Angelia Georgina Burdett – Coutts ufundowała granitową fontannę z posągiem Bobby'ego dłuta Williama Brody'ego. Oryginalna statua trafiła do zbiorów Muzeum Edynburga, a na rogu Edinburgh's Candlemaker Row i George IV Bridge stoi jej kopia.

Wszystkim kinomanom, jak i miłośnikom psów mogę tylko gorąco polecić wspaniały, ciepły i wzruszający film zatytułowany „Mój Przyjaciel Hachiko”. O czym jest i dlaczego o nim wspominam…tego niestety nie mogę Wam zdradzić. Obejrzyjcie sami!