.

.

czwartek, 21 maja 2015

Internet ....

In­ternet uczy nas le­nis­twa... myślo­wego i pa­mięciowe­go... Ale nauczył nas kreatyw­ności i przed­siębior­czości... po­kazu­je blas­ki i cienie wol­ności. Uka­zuje prawdę o ludzkich prag­nieniach na różnych por­ta­lach, cza­tach pełnych gwałtow­nych prag­nień, sprzecznych in­te­resów i świata sa­mot­ności. In­ternet to nie tyl­ko efekt fi­nal­ny glo­bali­zac­ji, in­ternet to źródło kon­fliktów, praw­dy o nas tak szyb­ko do­cierającej, że aż naz­byt wiary­god­nej, lub wręcz nie wiary­god­nej. Miej­sce za­niku pry­wat­ności, oraz wykorzys­ty­wania przez wiel­kie kon­cerny ba­za in­formac­ji o wszys­tkich przyszłych pra­cow­ni­kach. Miej­sce wal­ki mie­dzy zachowaniem ta­jem­nic, a ich wy­jawieniem. A te­raz wniosek (ref­lek­sja): Wszędzie gdzie dotrą wiel­kie ma­sy zaczy­na się walka... a za­razem upow­szechnienie zja­wisk, które w świecie real­nym są uk­ry­te. Stąd nig­dy nie będzie ono w pełni real­ne / doświad­czal­ne, nig­dy nie za­pełni głodu prag­nienia doświadczania. Będzie ry­zykiem ludzkiej na­tury w połącze­niu z nad­miarem wy­naturzo­nych i wyol­brzy­mionych wir­tual­nych marzeń, wyob­rażeń, ideałów (-izmów) oraz uto­pii. Miej­sce, w którym wszys­tko co "ideal­ne" dla każde­go is­tnieje na wyciągnięcie ręki, lecz nie ura­tuje ni­kogo przed stycznos­cią z rzeczy­wis­tością. Jest tyl­ko jej sub­sty­tutem. Wy­rażeniem te­go co nie wy­rażal­ne w społeczeństwach to­tali­tar­nych, zamkniętych, za­bobon­nych, po­siadających nad­miar za­kazów, re­guł, za­sad, społeczne­go ta­bu.


Jak to jest z tym cofnięciem w rozwoju ?


Hmm…. , rozmowa dwóch Polaków przyjezdnych z Anglii o tym, jakie to w Polsce jest zacofanie, bo tam w Anglii to i lepsze zarobki, zasiłki są dużo większe, że bywa tak ,iż pracować nie trzeba, a także są tanie produkty itd. itd . Nie wiedząc czy mogę się z tym nie zgodzić, podjąłem się próby „rozgryzienia”  owych słynnych zarobków , zasiłków i powiązać je z rzekomym zacofaniem. Niestety pojawił się ze zrozumieniem słowa – zacofanie. Co można przez to rozumieć ? Brak rozwoju oczywiście. Jak myślicie, czy to, że mamy dwudziesty pierwszy wiek, komputery, internet, smartfony, szybkie samochody no i facebooka to znaczy, że rozwijamy się? Technologia owszem, nie ma wątpliwości, że w przeciągu chociażby ostatnich piętnastu lat poczyniła dość duży postęp, lecz patrząc chociażby na wspomniany powyżej facebook, to czy pomógł nam w rozwoju intelektualnym? Na to odpowiedzcie sobie sami ;-)  W każdym razie śmiało można stwierdzić, że daliśmy wtopić się w tłumie iluzji ludzi, którzy rządzą „fikcyjnym” Państwem.  Stosując skrót myślowy - fikcyjne państwo to takie, w którym władza udaje, że jest dobrze, ale w rzeczywistości tak nie jest, a wszystko po to, by czerpać korzyści nie dla dobra narodu, a własnego. I tu powrót do przytoczonej rozmowy dwóch Polaków , żyjących w Anglii jak większość z dnia na dzień. Benefity, zarobki, ceny, czy myślicie, że dzięki temu życie ludzi tutaj kwitnie, że miasta i ludzie się dzięki temu bogacą i rozwijają? Czy wiecie, że gospodarka, którą tworzą ludzie jest systemem naczyń połączonych ze sobą? Wyobraźcie sobie owe naczynia. Jedno z nich jest pełne ,,wody,, i symbolizuje społeczeństwo, które poprzez swoją pracę wzbogaca się i napędza gospodarkę. Drugie naczynie jest puste i symbolizuje dane państwo i jego podstawowe i oczywiste wydatki (rząd, policja, wojsko). Trzecie naczynie również puste, symbolizuje wydatki państwa typu zasiłki, darmowa służba zdrowia, darmowe szkolnictwo i urzędy, które się tymi sprawami zajmują. Jak ten system naczyń połączonych ze sobą działa? Jeżeli Państwo czyli naczynie nr 2, chce zapełnić obydwa puste naczynia 2 i 3, musi przelać część ,,wody,, z naczynia nr 1 do naczynia nr 2,po czym ponownie przelać część przelanej wody do naczynia nr 3. W normalnym państwie, czyli w takim, w którym nie ma żadnych pomocy socjalnych, a wydatki Państwa skupione są tylko na minimalnym rządzie, wojsku i policji czyli złożone z dwóch naczyń nr 1 i 2, w których to ,,woda,, pomiędzy nim krąży jak w obiegu centralnego ogrzewania. Natomiast w takim państwie jak Polska, czy w przytoczonej Anglii, okazuje się, że cyrkulacji nie ma, w naczyniu nr 1 jest coraz mniej wody, a w naczyniach nr 2 i 3 ktoś celowo zrobił dziurkę i z roku na rok wody ubywa ze wszystkich trzech naczyń. Jeszcze jedno mi nie daje spokoju, czy jakakolwiek pomoc socjalna w tym wypadku, nagradzanie człowieka za nieróbstwo prowadzi do jego rozwoju? Zapomniałbym wspomnieć o tym, że jest jeszcze jedna ważna rzecz powiązana z tym zacofaniem, w przypadku nas Polaków dotyczy się i to w dużym stopniu, gdyż owe zacofanie z pokolenia na pokolenie rośnie. Jest nas coraz mniej. 
A ja najzwyczajniej się pytam i co dalej ?