.

.

wtorek, 26 maja 2015

Rewolucja z perspektywy wieku średniego, czyli okiem czterdziestolatka na obecne zmiany...



Temat szeroki jak rzeka, trochę grząski ale jakże prawdziwy i powielany co jakiś czas w mediach czyli – Czy mężczyźni tracą swą męskość ? Ale do rzeczy,  oczywiście chodzi wyłącznie o podejmowane przez nich a zarazem również przeze mnie niektóre obowiązki  takie jak pranie, sprzątanie, gotowanie, przewijanie i śpiewanie kołysanek które według powielanego mitu obecnie zabiera im czas dawniej przeznaczony na szeroko pojęte łowiectwo, walkę o dominację, hulanki i picie wódy.
Czy rzeczywiście odcięcie nas od tych klimatów zamienia w kobiety ? Tak się mówi, a nauczony doświadczeniem śmiem stwierdzić – że prawda leży zapewne gdzieś pośrodku, i znaczy to tyle, że brak umiaru w przewijaniu i brak umiaru w chlaniu przynoszą efekty skrajnie nietypowe, jeśli chodzi o zespoły zachowań społeczno- codziennych.
No cóż temat równie kontrowersyjny i dla każdego znaczy coś zupełnie innego, dlatego nie narażając się opinii publicznej przejdę niejako  na grunt mniej grząski i zasugeruję obserwację relacji nie tyle męsko-damskich, co międzypokoleniowych. A dzieje się. Młodzież zamienia się rolami z pokoleniami dojrzałymi umysłowo, i  być może ten temat powinien być częściej poruszony niż każdy inny. Zapewne świata nie odkryłem ale osobiste spostrzeżenia doskonale pasują mi do tematu rewolucji jaka w przeciągu parunastu ostatnich lat przetoczyła się przez nasz kraj.
Bo pomimo , że dorośli zawsze walczyli  - przez dziesięciolecia naturalną, choć raczej niewygodną okolicznością były bunty młodzieżowe ( gdy seniorzy strzygli się na jeża, młodzież zapuszczała włosy, gdy dorośli wywoływały wojny, młodzież wsadzała kwiaty do luf karabinów, a na wszelkie próby związania gorsetów reagowała paleniem staników) – to dzisiaj starsza część ludzkości uznała w końcu, że nie ma się co kopać z koniem -   tak być musi i generalnie na wszelkie poczynania młodzieży położono lagę tolerancji. Nikogo już specjalnie nie dziwi moda na cokolwiek. Seks przestał być tematem tabu, co zasadniczo ujęło czynnościom sfery Wenus pikanterii , ubiór przestał być znakiem rozpoznawczym , a sfery zupełnie zniknęły.

Młodzież jak to młodzież, gdy zorientowała się, że zgorszenie pokoleń wapniaków stało się niemal niemożliwe, zniechęciła się gruntownie. Ciężką pracę nad  tradycyjnie pojmowanego buntu porzuciła, oddając się czynnościom dla starszych niezrozumiałym bądź uznawanym przez nich za nieszkodliwe. Zaczęła zatem zdrowo jeść, uprawiać zioła na nieużytkach, ekologizować, fotografować koty, wybrzydzać na ład korporacyjny ( tyle z pozytywnych przemian) lub zupełnie odwrotnie – klnąć , ćpać , pić , słuchać pseudo muzyki w której słowa na k, ch, itd. w której całkowicie brak jest jakiejkolwiek wartości ( choć może cokolwiek tam jest można odczytać pod progowo ?) ,przestała szczepić się na świnkę , wymieniać można bez końca.  Część w sferze politycznej uznała za swego patrona Janusza Korwina-Mikke. No w zasadzie co się dziwić - w istocie wybór na rynku politycznym jest bardzo ograniczony. Dla kogoś Korwin-Mikke może być ponętny – przy wszystkich jego odlotach i barbarzyństwie – coś komunikuje .  Dla większości jednak polityka jest słowem brzydkim, a figury w rodzaju wielkich przewodniczących i prezesów partyjnych nie są tematem do jakichkolwiek rozważań. I to by było na tyle, gdyby nie nowe zupełnie zjawisko, będące zaiste zaprzeczeniem historii . Stan wegetatywny młodzieży staramy się jako dorośli  zmienić nakłaniając ich do buntu i rewolucji, głównie w prasie wielkonakładowej i do cna skomercjalizowanej. Są to wezwania pełne żaru i marzeń o rozruchach, barykadach, wezwania do walki z kapitaliz­mem, uciskiem i systemem i co też tam jeszcze się wymyśli J  No niby nic złego się nie dzieje ale martwi fakt, że wciąż nie słychać apeli z jej strony do starszych  o zachowanie zdrowego rozsądku, ale jak tak dalej pójdzie, pewnie się doczekamy. Młodzież milczy i nie chwyta za oręż, może dlatego, że język tego namawiania nie wydaje się świeży, a kto jak kto, ale młodzież wciąż świeżości łaknie. A może to sam fakt przyzwolenia na bunt paraliżuje młodsze pokolenie – chciałbym w to wierzyć ale przyczyny z pewnością tkwią gdzie indziej – tylko kultura  nie pozwala nam  wspominać o tym na łamach publicznego forum.  ;-)