Nie da się tego nie zauważyć , zwłaszcza w małych
miasteczkach . Tak tak, to kulkturalny upadek a raczej upadek samej kultury.
Oczywiście faszerowani jesteśmy informacjami
że obarczają winą kryzys
ekonomiczny , którego w rzeczywistości w naszym kraju nie ma . Ceny są jakie
są, ludzie kupują , zyski firm rosną , interes kwitnie .
Więc co się dzieje ? Jak czytam coraz to nowsze
wzmianki w prasie o cięciach finansowych, odwołanych spektaklach, wystawach,
koncertach, zwolnieniach pracowników instytucji kultury, to coraz mniej
zaczynam pojmować o co w tym wszystkim chodzi.
A może to celowy zabieg Wielkiego Brata , abyśmy byli ogłupieni,
faszerowani kryptoreklamami , wzorowali się na ogłupiających wpychających
odbiorcom chłam i kreującą debilny styl życia programom z ramówek
popołudniowych.
Wszędzie widać hołdowanie wzorcom amerykańskim, nie
tak dawno to było wielkie zło - tyle
tylko, że nie w sztuce, bo tę mają genialną - płynęło ze Wschodu. Teraz gówno płynie
z Zachodu. Do tego dochodzi straszliwa prostota,
amatorszczyzna która ma za zadanie promować …. no właśnie. Może rzeczywiście komuś zależy, żeby wychować rasę głupoli, bo
łatwo będzie nimi rządzić, a najlepiej zacząć
wszystko od reformy szkolnictwa . Jednakowa sztuka, jednakowa kultura . Sztuka już nie przez małe „s”, tylko przez
jakieś mikroskopijne, podobnie z „k” ! A może to nasza wina ? Chyba po części
tak, już Karol Marksa powiedział, że kultura jest taka, jaka jest klasa
nadająca ton społeczeństwu. Więc skoro rządzi lud, to nie ma się co dziwić, że
kultura upada. A skoro część z Was
poddaje się zabiegom propagowanym przez debilne programy telewizyjne które lansują
pustkę, nicość i bylejakość to lepiej
już nie będzie. Przecież świat i nasza cywilizacja musi opierać się na jakichś
minimalnych wartościach, nie może to być wyśmiewanie sztucznie afirmowanych
celebrytów, albowiem do tego w sumie sprowadza się sama idea tego typu
propagandy realizowanej przez stacje komercyjne i publiczne nie wiadomo na
czyją rzecz.
W dzisiejszych czasach, przy wpieraniu nam że nie ma
pieniędzy na kulturę , możemy również kreować ją sami. Możemy ją tworzyć ,
realizować swoje pomysły , urzeczywistniać własne coolego . Nie tylko w dużych
miastach można stworzyć letnie ambitne kino, założyć stowarzyszenie teatralne itp.
mamy równe szanse i to czy kultura upadnie zależy teraz od nas. Że z kultury
chleba nie ma, wiadomo było od zawsze, ale bez niej nie można żyć.
Pamiętajmy, że właśnie teraz Kultura domaga się głosu w obronie jej
niezaprzeczalnej wartości. To jest kultura, która dogorywa – w medialnej ciszy,
politycznej krótkowzroczności i w ludzkiej obojętności. Co powstanie na jej
zgliszczach?
Kultura nie traci się sama.
