.

.

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Postęp cywilizacji ?

Takie roważania na temat wczorajszej lektury tekstów umieszczanych na witrynach prasy kobiecej, niektórych blogów itd.Wczorajszego wieczoru nie mając nic innego do roboty przez przypadek odwiedziłem  formum czytelników znanego czasopisma kierowanego raczej do płci pięknej i jakie moje rozczarowanie . Świat albo stacza się coraz bardziej, albo to ja jestem już tak stary że przestałem to wszystko ogarniać. Co jest, do cholery, z tymi młodymi ludźmi, z młodymi kobietami? Nie ma wzorców, nie ma wartości, nie ma zasad. "Demokracja nie jest idealnym systemem, ale najlepszym jaki istnieje", mawiał Churchill. Może i tak, ale jednocześnie jest najdogodniejszym podłożem dla rozkładu moralnego. Wolność, liberalizm, swoboda, poligamia – te wszystkie pojęcia, wbrew pozorom, łączą się i przenikają. Młodym kobietom, wychowanym na magazynie Coxxxxan, wmawia się, że mogą mieć nawet kilku partnerów seksualnych: w ciągu tygodnia, na dzień, na raz, na zmianę, z drugą kobietą do towarzystwa, w basenie, w miejscu publicznym, bądź we wszystkich innych możliwych konfiguracjach. Dziewictwo dzisiaj nie jest już na wagę złota. Jest zbędnym ciężarem, którego trzeba się pozbyć.
Wypadało by użyć stwierdzenia jak to mówią nasze  prababki „… a za moich czasów to było inaczej młode dziewczyny całymi dniami snuły się po łączkach i marzyły o księciu na białym koniu – tym jedynym”. Piękna idea, jakkolwiek naiwna i utopijna. Dzisiaj rządzi nami "tu i teraz", które w połączeniu z "maksymalizacją zysków" daje degrengoladę. Nie wiem dlaczego seks stał się kartą przetargową kobiet i sposobem na leczenie kompleksów. Nie wiem dlaczego młodym kobietom wmawia się, że mają prawo zrównać ilość podbojów seksualnych do ilości męskich przygód. Bzdura! Tak nie było i nie będzie i nie wiem po co mają walczyć o to, żeby puszczać się dowoli pod przykrywką równouprawnienia.  Kolejny problem to single – ludzie którym wmawia się, że to super, że w tym roku  mogą spędzić Gwiazdkę samotnie i nie wydadzą na prezenty – ewentualnie dla siebie, no i wreszcie będą mogli całkowicie skupić się na sobie. W tę piękną niszę  znów wkradło się znane czasopismo proponując  "one-night stand lifestyle". I tak to się kręci – bez czynienia sobie wyrzutów, bez zasad moralnych,z pozytywnym nastawieniem każdego dnia na nowy, świeży towar.
Przypomniało mi się  mocno kolokwialne stwierdzenie pana Cejrowskiego w wywiadzie z niejaką Agnieszką F.: "Od kiedy to rypańsko w wannie z obcym facetem jest wzorcem?!" Niedługo w ogóle nie będzie pięknych, dobrych, pełnych ciepła kobiet z klasą. Zostaną zastąpione przez "wyzwolone kobiety", które na pytanie "z iloma spałaś?", będą odpowiadać "Mmmmmm…w tym roku?".
Postęp cywilizacyjny mnie boli, o ile to jest postęp!  Wypaczenia demokracji mnie bolą. I boli mnie ta wszechobecna wpajana naszym dzieciakom za pomocą mediów (kretyńskich programów, seriali itp.) rozpusta. Mam nadzieję, że ludzkość się w końcu opamięta, zanim z kuli ziemskiej całkowicie zniknie komórka społeczna o nazwie porządna rodzina.