.

.

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Z przymróżeniem oka, dla Tych co nie wychodzą z domu...., i od wiosny siedzą przed komputerem :)


               
Systematyczny przyrost gęstości sierści naszych piesków lub innych zwierzątek, zmiana kąta położenia Marsa względem Wenus, pogrążenie się młodocianych w bezdennej głębinie szkolnej edukacji... Te i inne, podobne im znaki nie pozostawiają wątpliwości.

- Nadchodzi zima, brrr....

                 A skoro Ona nadchodzi to zapewne mamy jesień. (taki naukowy wywód się trafił) Czymże jest owa jesień? Wbrew obiegowej opinii, jakoby była to jedna z pór roku, twierdzę, iż jest to jedynie prototypowa wersja okresu znanego nam dziś pod nazwą zima. Skąd to przypuszczenie? Już tłumaczę. Czy siedząc czasem w domu, spoglądając leniwie w okno i podświadomie analizując to co się za nim dzieje nie zauważamy pewnych zjawisk łączących jesień z zimą? Przejmujący chłód zmuszający nas do przywdziewania kaleson i innych niewygodnych części odzieży to tylko jedno z tych podobieństw. Czy nie dziwi nas to, że w środku mroźnej zimy niespodziewanie pojawia się Słońce, podwyższające temperaturę do poziomu wiosenno-letniego? Takie sytuacje, zdarzające się zimą, są z kolei nieco udoskonaloną wersją prototypowej złotej jesieni. Właśnie, złota jesień. Chodzi tu naturalnie o stosowane na Śląsku Opolskim i pewnie jeszcze jakimś innym Śląsku określenie używane do charakteryzacji jesieni (zło ta jesień) – oznacza ono jesień nieurodzajną, nieprzewidywalną, negatywnie odbieraną. Używa się również określenia przeciwstawnego – dobro ta jesień.

                 Dużo można by jeszcze pisać o jesieni – można zaobserwować jej wpływ na niemal każdą dziedzinę życia. Po letnim koszeniu trawy, schedę w zajmowaniu czasu przejmuje grabienie liści przez np. naszego placowego, przez mojega syna zwanego Mikołajem ( a tak choliera to czemu On dziś grabi liście zamiast pakować prezenty - jutro 6 grudnia ! )  Towarzyszący nam przez całe lato stres związany z wyczekiwaniem pierwszej kropelki deszczu przekształca się w pobożną modlitwę o pierwszy płatek śniegu. Śnieg to kolejne udoskonalenie wprowadzone do jesieni. Dzięki pomysłowości człowieka stanowi on źródło niekończącej się rozrywki  Ale wróćmy do zasadniczej części mojego wywodu. Jak wykazują badania, ok. 66% społeczności postrzega jesień w sposób negatywny (analiza przeprowadzona na grupie 3 osób pracujących na moim piętrze, czy też obecnie parterze ), wyraźnie preferując porę zimową. I w tym miejscu dochodzimy do sedna powyższych rozważań....

                 A jeszcze jedno , ciungle poda i poda .....