.

.

wtorek, 22 kwietnia 2014

Powroty do korzeni ?

Powrót do korzeni .
                                   Tak wiele należy się nauczyć: jak się zachowywać, co powiedzieć, którego widelca użyć. Ton odpowiedni do sytuacji, wyraz twarzy zawsze miły i uprzejmy, aby broń Boże nikt nie pomyślał, że go ignorujemy. Jeśli facet w fikuśnym kapeluszu uzna za modne mięsne torebki - w następnej chwili biegniemy do sklepu mięsnego po ładny kawałek cielęcinki. Jeśli podziwiana i pewna siebie osoba mówi skacz - pytamy jak wysoko. Wiele jest recept na szczęście, akceptacje, zrozumienie; jak poczuć się lepiej, pewniej, zabłysnąć wśród grona znajomych.
Ale kto z nas , tak szczerze odpowie na krótkie pytanie - czy tak naprawdę zastanawiamy się w jakim kierunku podążamy i czy rzeczy, które innym sprawiają przyjemność są równie korzystne dla innych ? Jedną z podstawowych cech rodzaju ludzkiego jest umiejętność dostosowywania się nawet do trudnych i niekomfortowych sytuacji. Po pewnym czasie nieprzyjemne zapachy, czy dźwięki przestają nam przeszkadzać, przyzwyczajając się do nich uznajemy za naturalne. Grzech popełniany wielokrotnie traci swoją ciężkość. Alkohol, papierosy, narkotyki, sex, wulgaryzmy to norma. Jak wszyscy to wszyscy. Tylko kto ustala te normy i czy jest świadom konsekwencji? Myślę, że każda osoba wymaga "odwyku" - powrotu do źródła, jakby powiedział mój przyjaciel - co najmniej dwóch miesięcy spędzonych Ameryce Południowej czy Afryce bez telewizji, znajomych i internetu, gdzie jedynym zmartwieniem jest zdobycie pożywienia. To może otworzyć nam oczy i zmusić do zadania sobie tego najbanalniejszego pytania ze wszystkich - kim jestem i po co tutaj jestem. Pozwólmy sobie na luksus, przyjmijmy postawę buntowniczego nastolatka – negujmy każdą regułę i normę, aby koniec końców stworzyć swój własny system wartości – nie moich rodziców, przyjaciół, czy idoli. Uniknijmy przyjmowania wszystkiego bez zastanowienia, zacznijmy myśleć i żyć swoim życiem. Droga ta prowadzi przez zrozumienie własnego ja. Jak często słyszymy radę : posłuchaj własnego serca – ono powie Ci co masz robić.. tak ale kto ma dziś czas, aby go posłuchać?

Żeby go posłuchać, choć raczej zrozumieć  należy poznać własny system wartości. A kiedy go poznamy – nasze wyobrażenia staną się bardziej wyraziste i silnie wpływające na życie, wtedy będziemy mieli szansę je zweryfikować...